Jak każdego dnia, tak i w „walentynki” Stefan przetarł oczy. Wyciągnął się w łóżku. Zerknął na zegar w telewizyjnym dekoderze. 7.34. Planowo. Budził się o tej porze już od dwóch lat. Wstał. Przeciągnął się jeszcze raz. Tak kazała córka. „Zanim człowiek opuści nocne łoże, trzeba kręgosłup wyprostować” – tłumaczyła mu. Pewnie miała rację. Po krótkiej gimnastyce Stefan poszedł do łazienki. Następna czynnością było przygotowanie sobie wody z cytryną. Też córka kazała. Plaster cytryny zalać zimną wodą, ale z czajnika, przegotowaną. Potem łyżeczką cytrynę wycisnąć i pić powoli. Ma ponoć oczyszczać organizm i zapewnić z rana odpowiednią ilość witaminy C. Szklanka z wodą już jest. Teraz kawa. Stefan nie mógł się wyzwolić od nałogowego zaczynania dnia od kawy. Jako że było to wyjątkowo niezdrowe i zupełnie niewskazane przy jego nadciśnieniu i cukrzycy, córka kazała pić rano kawę mieszaną: łyżeczka naturalnej i dwie łyżeczki „Inki”.
czytaj więcej... (kliknij)Wypili do dna. Helenką nieco wstrząsnęło, ale szybko się pozbierała i ostrożnie wstała z fotela. Zakręciło się jej lekko w głowie. Było to przyjemne uczucie. Stefan podał płaszcz. Sam włożył kurtkę i zadzwonił po taksówkę. Kierowcy kazał jechać do „Białej Tęczy”. Siedzący za kierownica mężczyzna w wieku dojrzałym nie dowierzał:
- Gdzie?
- Do klubu „Biała Tęcza”. Dosłyszał pan.
(drugie miejsce w internetowym TURNIEJU JEDNEGO WIERSZA IM. ANNY KAJTOCHOWEJ w 2025 roku)
(wiersz wyróżniony w 45. Wąglańskim Konkursie Poezji (gmina Białaczów) opublikowany w antologii pokonkursowej „45 lat wąglańskich konkursów” ISBN 978-83-971662-5-7)
czytaj więcej(wiersz wyróżniony w 45. Wąglańskim Konkursie Poezji (gmina Białaczów), opublikowany w antologii pokonkursowej „45 lat wąglańskich konkursów” ISBN 978-83-971662-5-7)
czytaj więcej
(wiersz otrzymał wyróżnienie na konkursie poezji sakralnej w miejscowości Urle w 2025 roku, wydany w tomiku poezji „Nasza droga”)
(opowiadanie otrzymało wyróżnienie Podlaskiej Redakcji Seniora w konkursie „Srebro nie złoto” w 2025 roku)
czytaj więcej