Za oknem
Deszcz
Wiatr
Bezśnieżny styczeń.
W restauracji pustka.
Znajomi kelnerek pożerają
Pozostałości
Niezjedzonego
Menu.
Tomkowi, który marzył o małym kinie...
Gdy kupię stare kino
zabłyśnie ulica
skąpana
w deszczu z mżawki.
Mgłę bez drogi
rozświetli stary neon.
Zieleń żarówek
rozjaśni zorzą
ciemność rzeczywistości.
Czego pragną kobiety? Miłości, urody, pieniędzy, bratniej duszy ... Nic nowego. Kobieta też człowiek i jak każdy człek pragnie rzeczy i spraw oczywistych. Ale czy zawsze? Jak to było ze mną? Posłuchajcie....
Mam cztery lata i na imię Grażynka. Moje hormony śpią, ale rodzina się powiększa. Do mieszkania wkracza brat. Całe dnie ryczy i ryczy. Nie mogę tego wytrzymać. Chcę sprzedać go za dwa lizaki, takie czerwone na patyku. Największym moim pragnieniem jest, by wreszcie przestał ryczeć. Przestaje – po roku.
(drugie miejsce w internetowym TURNIEJU JEDNEGO WIERSZA IM. ANNY KAJTOCHOWEJ w 2025 roku)
(opowiadanie otrzymało wyróżnienie Podlaskiej Redakcji Seniora w konkursie „Srebro nie złoto” w 2025 roku)
czytaj więcej
(opowiadanie nagrodzone trzecim miejscem w konkursie „Szczawno przyszłości” w 2025 roku)
czytaj więcej
Halina usiadła na brzegu łóżka. Spojrzała na sześcioletnią córką. Na sąsiednim łóżku leżał siedmioletni syn.
- Czas na bajkę na dobranoc… - szepnęła czule – O czym mam opowiedzieć?
- O kocie w butach! O chatce z piernika! O złotej rybce! – zaczęły się przekrzykiwać dzieci.
Uśmiechnęła się:
- Dobrze, niech będzie o złotej rybce… Posłuchajcie uważnie… Nad brzegiem morza, w ubogiej chatce żył rybak z żoną. Biednie u nich było, oj biednie. Codziennie rybak wypływał na połów, ale łowił niewiele. Pewnego dnia zarzucił sieć i złowił złotą rybkę. Ta ludzkim głosem błagała go, by ją wypuścił, a ona spełni trzy jego życzenia. Rybak serce miał dobre i wypuścił rybkę bez wahania. Wrócił do chaty, opowiedział wszystko żonie. A ta jak nie ryknie na niego: „Dlaczego nie wypowiedziałeś żadnego życzenia!? Wracaj na brzeg, wołaj tę rybę i poproś chociaż o nowe koryto. Nasze stare już się rozpadło!”….
I tak Halina snuła opowieść o spełnianiu życzeń, chytrości i zachłanności, która została ukarana. Dzieci wysłuchały, zamknęły oczy i zasnęły.
„Jakże pięknie być matką” – pomyślała Halina. Pocałowała każde z dzieci w czoło i poszła do kuchni zmywać naczynia.
III miejsce w konkursie „Miniony, obecny, nadchodzący” organizowany przez „Pałac w Gądnie”w 2025 roku