Za oknem
Deszcz
Wiatr
Bezśnieżny styczeń.
W restauracji pustka.
Znajomi kelnerek pożerają
Pozostałości
Niezjedzonego
Menu.
Tomkowi, który marzył o małym kinie...
Gdy kupię stare kino
zabłyśnie ulica
skąpana
w deszczu z mżawki.
Mgłę bez drogi
rozświetli stary neon.
Zieleń żarówek
rozjaśni zorzą
ciemność rzeczywistości.
Czego pragną kobiety? Miłości, urody, pieniędzy, bratniej duszy ... Nic nowego. Kobieta też człowiek i jak każdy człek pragnie rzeczy i spraw oczywistych. Ale czy zawsze? Jak to było ze mną? Posłuchajcie....
Mam cztery lata i na imię Grażynka. Moje hormony śpią, ale rodzina się powiększa. Do mieszkania wkracza brat. Całe dnie ryczy i ryczy. Nie mogę tego wytrzymać. Chcę sprzedać go za dwa lizaki, takie czerwone na patyku. Największym moim pragnieniem jest, by wreszcie przestał ryczeć. Przestaje – po roku.
(drugie miejsce w internetowym TURNIEJU JEDNEGO WIERSZA IM. ANNY KAJTOCHOWEJ w 2025 roku)
( Opowiadanie zajęło drugie miejsce w konkursie „Szczawieńskie palmy, paprocie i marzenia" w 2026r. )
Jestem z wałbrzyskich biedaszybów,
z miasta,
co jest moją
ziemią obiecaną,
krainą wiecznego szczęścia
i światłem wieczności.
Wyróżnienie w VII Ogólnopolskim Konkursie Literackim im. Alfreda Borkowskiego w Ciechanowie w 2026 roku.
czytaj więcejPiosenka aktorska to akurat nie było to, co Anna lubiła najbardziej. Nie mówiła, że jej się to nie podoba się, bo przecież przyszła i siedziała na widowni. Ale to nie jej klimat. Dlaczego więc przyszła? Po pierwsze wzięła ją tu koleżanka. Po drugie koncert był za darmo. Po trzecie jako emerytka wyznawała zasadę, iż musi wychodzić z domu, bo w domu ludzie umierają. Z tego też powodu była częstą bywalczynią wszelkich koncertów, spotkań autorskich i wernisaży, na które wstęp była darmowy. Czasami oczywiście płaciła za bilet, ale to już musiała być impreza w jej klimacie, premiera dobrego filmu, spotkanie z bardzo ciekawym człowiekiem, ciekawym oczywiście dla niej lub koncert jazzowy. Po warunkiem, że byłby to jazz tradycyjny.
czytaj więcej