Marioli.... - „Gdzieśkolwiek jest, jesliś jest...”
J. Kochanowski
Są pogrzeby, na które iść wypada.
Są pogrzeby, na które iść musisz.
Są pogrzeby, na których nie chcesz być.
Są pogrzeby, o których nie chcesz wiedzieć.
Benek, bernardyn z domieszką wilczura alzackiego, przeciągnął się w swojej budzie.
- Czas wstawać – westchnął głęboko i ostrożnie wysunął z budy swój olbrzymi pyszczek. Wciągnął świeże powietrze i wygramolił się z ciepłego legowiska.
Psie schronisko jeszcze mocno spało. Benek podszedł do pojemnika z wodą. Napił się, spojrzał w niebo. Błękitne obłoki zapowiadały ładny dzień. Czy aby na pewno? W psim schronisku ładny dzień jest wówczas, jeśli przynajmniej jeden pies znajduje dom i nowego nikt nie przyprowadzi. Kiedyś marzył, żeby się znaleźć za wielką bramą, wraz z nową rodziną. Ale nikt go nie przygarnął. Pogodził się ze swym losem i został naczelnym psem schroniskowym. O dziwo, żaden z psów nie protestował, a nowe szybko akceptowały Benka jako przywódcę stada. Ten zaś był zawsze sprawiedliwy i dbał o psie interesy.
(drugie miejsce w internetowym TURNIEJU JEDNEGO WIERSZA IM. ANNY KAJTOCHOWEJ w 2025 roku)
( Opowiadanie zajęło drugie miejsce w konkursie „Szczawieńskie palmy, paprocie i marzenia" w 2026r. )
Jestem z wałbrzyskich biedaszybów,
z miasta,
co jest moją
ziemią obiecaną,
krainą wiecznego szczęścia
i światłem wieczności.
Wyróżnienie w VII Ogólnopolskim Konkursie Literackim im. Alfreda Borkowskiego w Ciechanowie w 2026 roku.
czytaj więcejPiosenka aktorska to akurat nie było to, co Anna lubiła najbardziej. Nie mówiła, że jej się to nie podoba się, bo przecież przyszła i siedziała na widowni. Ale to nie jej klimat. Dlaczego więc przyszła? Po pierwsze wzięła ją tu koleżanka. Po drugie koncert był za darmo. Po trzecie jako emerytka wyznawała zasadę, iż musi wychodzić z domu, bo w domu ludzie umierają. Z tego też powodu była częstą bywalczynią wszelkich koncertów, spotkań autorskich i wernisaży, na które wstęp była darmowy. Czasami oczywiście płaciła za bilet, ale to już musiała być impreza w jej klimacie, premiera dobrego filmu, spotkanie z bardzo ciekawym człowiekiem, ciekawym oczywiście dla niej lub koncert jazzowy. Po warunkiem, że byłby to jazz tradycyjny.
czytaj więcej