Otacza nas śnieg,
mgła i cisza.
Już prawie sami
na lodzie jeziora.
Tu nasze ślady.
Tam odległe wysepki.
Czytam bajkę,
co jeszcze się nie kończy.
Światła reflektorów
małego Fiata,
czarne ptaki
chodzą po śniegu.
Zapada wieczór,
jest coraz piękniej.
Jesteś ze mną.
Prawie razem.
Przyjechałam do miasta,
do którego nie przyznają się
moi znajomi.
Dziwne...
Miasto - sympatyczne.
Ludzie - zwykli.
Klimat - kontynentalny.
Przywołał mnie tutaj głos
zmarłego kolegi.
Kazał:
Odwiedzić kilka miejsc
Wysłuchać koncertu w filharmonii
Obejrzeć spektakl
Iść na mecz
Odkurzyć starych znajomych
Odnalazłam miejsce
DNIA SIÓDMEGO.
Bóg drzemał na pożółkłej trawie.
Pozwolił mi położyć się obok.
Leżeliśmy patrząc
na nietknięte satelitami niebo.
Za nami milczały sosny.
Przed nami wioska udawała,
że żyje.
Polem cicho przebiegł zając.
Szczęśliwy.
Tu nie ma myśliwych.
Owies stał dumnie.
Marzył o żniwach i stajni.
Bóg lekko uchylił powieki.
Uznał, że to było najlepsze.
(drugie miejsce w internetowym TURNIEJU JEDNEGO WIERSZA IM. ANNY KAJTOCHOWEJ w 2025 roku)
(wiersz wyróżniony w 45. Wąglańskim Konkursie Poezji (gmina Białaczów) opublikowany w antologii pokonkursowej „45 lat wąglańskich konkursów” ISBN 978-83-971662-5-7)
czytaj więcej(wiersz wyróżniony w 45. Wąglańskim Konkursie Poezji (gmina Białaczów), opublikowany w antologii pokonkursowej „45 lat wąglańskich konkursów” ISBN 978-83-971662-5-7)
czytaj więcej
(wiersz otrzymał wyróżnienie na konkursie poezji sakralnej w miejscowości Urle w 2025 roku, wydany w tomiku poezji „Nasza droga”)
(opowiadanie otrzymało wyróżnienie Podlaskiej Redakcji Seniora w konkursie „Srebro nie złoto” w 2025 roku)
czytaj więcej