Coraz trudniej zmusić mózg do myślenia.
Zapominam.
Nie pamiętam.
Gubię.
Coraz trudniej czytać bez okularów.
Nie widzę.
Nie dostrzegam.
Ślepnę.
Coraz trudniej wejść na IV piętro.
Zatrzymuję się.
Oddycham.
Wspinam się.
Kiedyś miałam
blond włosy.
Potem pokryły się śniegiem
i farbą
reklamowanej szeroko firmy
oferującej odmłodzenie
za drogie pieniądze.
A ty pamiętasz
jasne włosy.
Nie dajesz się nabrać
na reklamowy slogan.
Oferujesz odmłodzenie
za darmo.
Wycie syreny zakończyło mecz.
Do akcji wkroczyła
grupa sprzątaczy.
Zamiatają boisko.
Zwijają serpentyny
i konffeti z gazet.
Wychodzę z hali.
Plac Grunwaldzki mruga żółtym światłem.
Jasne, już wieczór i tłum zmalał.
(drugie miejsce w internetowym TURNIEJU JEDNEGO WIERSZA IM. ANNY KAJTOCHOWEJ w 2025 roku)
(opowiadanie otrzymało wyróżnienie Podlaskiej Redakcji Seniora w konkursie „Srebro nie złoto” w 2025 roku)
czytaj więcej
(opowiadanie nagrodzone trzecim miejscem w konkursie „Szczawno przyszłości” w 2025 roku)
czytaj więcej
Halina usiadła na brzegu łóżka. Spojrzała na sześcioletnią córką. Na sąsiednim łóżku leżał siedmioletni syn.
- Czas na bajkę na dobranoc… - szepnęła czule – O czym mam opowiedzieć?
- O kocie w butach! O chatce z piernika! O złotej rybce! – zaczęły się przekrzykiwać dzieci.
Uśmiechnęła się:
- Dobrze, niech będzie o złotej rybce… Posłuchajcie uważnie… Nad brzegiem morza, w ubogiej chatce żył rybak z żoną. Biednie u nich było, oj biednie. Codziennie rybak wypływał na połów, ale łowił niewiele. Pewnego dnia zarzucił sieć i złowił złotą rybkę. Ta ludzkim głosem błagała go, by ją wypuścił, a ona spełni trzy jego życzenia. Rybak serce miał dobre i wypuścił rybkę bez wahania. Wrócił do chaty, opowiedział wszystko żonie. A ta jak nie ryknie na niego: „Dlaczego nie wypowiedziałeś żadnego życzenia!? Wracaj na brzeg, wołaj tę rybę i poproś chociaż o nowe koryto. Nasze stare już się rozpadło!”….
I tak Halina snuła opowieść o spełnianiu życzeń, chytrości i zachłanności, która została ukarana. Dzieci wysłuchały, zamknęły oczy i zasnęły.
„Jakże pięknie być matką” – pomyślała Halina. Pocałowała każde z dzieci w czoło i poszła do kuchni zmywać naczynia.
III miejsce w konkursie „Miniony, obecny, nadchodzący” organizowany przez „Pałac w Gądnie”w 2025 roku