Opętałeś mnie całą
trzymasz mocno w swych ramionach.
Czuję twe usta
które zamykają mi słowa
twe dłonie co wędrują po mym ciele
twe płonące policzki dotykające mej szyi.
W małym pokoiku wielkiej siedziby potężnej telewizji właśnie rozpoczęła się narada. Przy okrągłym stoliku siedziało kilka osób i patrzyło w fusy po kawie. Niektórzy mieszali je łyżeczką, niektórzy poruszali filiżanką. Właśnie trwał proces myślenia. Od czasu do czasu ktoś westchnął, ktoś kichnął, a palacz zakaszlał. Pomagało to w ciężkiej umysłowej pracy nad scenariuszem do kolejnych odcinków telenoweli historycznej „Korona królów”.
czytaj więcej... (kliknij)
(drugie miejsce w internetowym TURNIEJU JEDNEGO WIERSZA IM. ANNY KAJTOCHOWEJ w 2025 roku)
( Opowiadanie zajęło drugie miejsce w konkursie „Szczawieńskie palmy, paprocie i marzenia" w 2026r. )
Jestem z wałbrzyskich biedaszybów,
z miasta,
co jest moją
ziemią obiecaną,
krainą wiecznego szczęścia
i światłem wieczności.
Wyróżnienie w VII Ogólnopolskim Konkursie Literackim im. Alfreda Borkowskiego w Ciechanowie w 2026 roku.
czytaj więcejPiosenka aktorska to akurat nie było to, co Anna lubiła najbardziej. Nie mówiła, że jej się to nie podoba się, bo przecież przyszła i siedziała na widowni. Ale to nie jej klimat. Dlaczego więc przyszła? Po pierwsze wzięła ją tu koleżanka. Po drugie koncert był za darmo. Po trzecie jako emerytka wyznawała zasadę, iż musi wychodzić z domu, bo w domu ludzie umierają. Z tego też powodu była częstą bywalczynią wszelkich koncertów, spotkań autorskich i wernisaży, na które wstęp była darmowy. Czasami oczywiście płaciła za bilet, ale to już musiała być impreza w jej klimacie, premiera dobrego filmu, spotkanie z bardzo ciekawym człowiekiem, ciekawym oczywiście dla niej lub koncert jazzowy. Po warunkiem, że byłby to jazz tradycyjny.
czytaj więcej