Autorką mini powieści jest WAŁBRZYSZANKA Grażyna Kulesza Szypulska.
Grażyna Kulesza Szypulska urodziła się 11 lutego 1959 r. w Wałbrzychu. Tutaj spędziła pierwsze piętnaście lat swego życia. Jak się okazało w późniejszym jej życiu, były to lata najważniejsze, które ukształtowały jej charakter autorki. Właśnie wówczas związała się nierozerwalną więzią z Wałbrzychem i pokochała koszykówkę, w wykonaniu oczywiście „Górnika”. W 1974 wraz z rodziną opuściła Wałbrzych i zamieszkała w Łomży, gdzie jest do dziś. Ale ani czas, ani odległość nie zmieniły jej postawy wobec rodzinnej ziemi i ukochanego basketu. Nadal czuje się wałbrzyszanką i swą przynależność do miasta podkreśla na każdym kroku. Pozostała również wierna koszykówce.
W Wałbrzychu Grażyna mieszkała przy ulicy Ogińskiego i uczęszczała do Szkoły Podstawowej nr 4 na Nowym Mieście (obecnie … Polo Market). W Łomży ukończyła Liceum Ogólnokształcące im. T. Kościuszki, a następnie pracę zawodową połączyła z studiami na Uniwersytecie w Białymstoku. W latach 80 i 90 – tych współpracowała z lokalnymi mediami. Pisała felietony, zajmowała się działem sportowym, promując oczywiście ukochaną koszykówkę. Jako dziennikarz sportowy współpracowała również z „Przeglądem Sportowym” oraz Telewizją Białystok. Angażowała się również – w życie sportowe Łomży. Była kierownikiem III ligowej drużyny koszykówki, wiceprezesem klubu sportowego „Dziewiątka”. Dzisiaj jest przede wszystkim kibicem.
Pierwszym debiutem literackim był „rozbudowany esej” pod wymownym tytułem „Kobiecy power”. Wydała go Anna Jakubowska, gospodyni łomżyńskiego Salonu Literackiego, promotorka literatury i sztuki, prywatnie - dentystka.
Prywatnie pani Grażyna jest osobą stanu wolnego, ma dwoje dorosłych dzieci i cieszy się zasłużoną nauczycielską emeryturą.
W roku 2018 jej córka Iza Szypulska nakręciła film dokumentalny „Biało-niebieski sen” opowiadający o sportowych pasjach swojej matki, a dla kibiców koszykówki - „Cioci Grażynki”. Film zdobył pierwszą nagrodę na III Festiwalu Filmów Dolnośląskich w Złotoryi.
Obejrzycie go tutaj:
https://www.youtube.com/watch?v=3UuMwDek6U8&feature=share
kontakt z autorką: gks1959@wp.pl

III Festiwal Filmów Dolnośląskich Złotoryja 2018 - laureaci i jury, pierwszy z lewej - Marcin Baczyński scenarzysta "Listów do M.",
trzeci - Petro Aleksowski twórca "Przerwanej misji", piąty - dusza i serce festiwalu - Dawid Rycąbel.

Mama z trofeum córki - I nagroda w kategorii FILM DOKUMENTALNY
za "Biało-niebieski sen"

Włocławek

Gdynia


Portret wśród drzew

Autor zdjęć Sławomir L. Kaczyński

Szczawno-Zdrój Dom Zdrojowy - sala telewizyjna 24 luty 2010r. - Wieczór autorski

Konkurs Jednego Wiersza Łomża 19 czerwca 2010r.

Szczawno-Zdrój Dom Zdrojowy 31 stycznia 2011r. - Wieczór autorski


Spotkanie w Salonie Literackim Anny Jakubowskiej w Łomży czerwiec 2011
www.tvlomza.pl
Strony, które polecam i uważam za warte poświęcenia chwili Waszej uwagi:
- www.gornik.walbrzych.pl - strona kibiców koszykówki Górnika Wałbrzych
(drugie miejsce w internetowym TURNIEJU JEDNEGO WIERSZA IM. ANNY KAJTOCHOWEJ w 2025 roku)
(opowiadanie otrzymało wyróżnienie Podlaskiej Redakcji Seniora w konkursie „Srebro nie złoto” w 2025 roku)
czytaj więcej
(opowiadanie nagrodzone trzecim miejscem w konkursie „Szczawno przyszłości” w 2025 roku)
czytaj więcej
Halina usiadła na brzegu łóżka. Spojrzała na sześcioletnią córką. Na sąsiednim łóżku leżał siedmioletni syn.
- Czas na bajkę na dobranoc… - szepnęła czule – O czym mam opowiedzieć?
- O kocie w butach! O chatce z piernika! O złotej rybce! – zaczęły się przekrzykiwać dzieci.
Uśmiechnęła się:
- Dobrze, niech będzie o złotej rybce… Posłuchajcie uważnie… Nad brzegiem morza, w ubogiej chatce żył rybak z żoną. Biednie u nich było, oj biednie. Codziennie rybak wypływał na połów, ale łowił niewiele. Pewnego dnia zarzucił sieć i złowił złotą rybkę. Ta ludzkim głosem błagała go, by ją wypuścił, a ona spełni trzy jego życzenia. Rybak serce miał dobre i wypuścił rybkę bez wahania. Wrócił do chaty, opowiedział wszystko żonie. A ta jak nie ryknie na niego: „Dlaczego nie wypowiedziałeś żadnego życzenia!? Wracaj na brzeg, wołaj tę rybę i poproś chociaż o nowe koryto. Nasze stare już się rozpadło!”….
I tak Halina snuła opowieść o spełnianiu życzeń, chytrości i zachłanności, która została ukarana. Dzieci wysłuchały, zamknęły oczy i zasnęły.
„Jakże pięknie być matką” – pomyślała Halina. Pocałowała każde z dzieci w czoło i poszła do kuchni zmywać naczynia.
III miejsce w konkursie „Miniony, obecny, nadchodzący” organizowany przez „Pałac w Gądnie”w 2025 roku