sowie

Basket and witches czyli sposób na uratowanie polskiej koszykówki

Ostatnio komentowane
Publikowane na tym serwisie komentarze są tylko i wyłącznie osobistymi opiniami użytkowników. Serwis nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za ich treść. Użytkownik jest świadomy, iż w komentarzach nie może znaleźć się treść zabroniona przez prawo.
Data newsa: 2020-10-20 09:42

Ostatni komentarz: super...szkoda, że nie napisałaś jaki kościół w Wałbrzychu. PIsz dalej na na koniec roku książka. ja swoją szykuję na i półeocze...
dodany: 2021.01.18 11:09:17
przez: obba
czytaj więcej
Data newsa: 2013-04-05 13:21

Ostatni komentarz: Świetne...gratuluję...czas na książkę.

dodany: 2021.01.15 08:45:03
przez: adam
czytaj więcej
Data newsa: 2020-10-20 09:40

Ostatni komentarz: Mój tata też należał do ZBOWiD-u. Pełnił tam jakaś funkcję. Wspominal, że do ZBOWiD-u dla korzyści materialnych zapisują się osoby, których w tamtych czasach nie było na świecie. 😊
dodany: 2020.11.14 09:25:09
przez: Bozena
czytaj więcej
Data newsa: 2012-05-11 09:24

Ostatni komentarz: Zostały tylko wspomnienia i wiara że tu wrócimy piłkarze i kibice jak zadawanych lat.
dodany: 2019.05.25 12:46:39
przez: Paulo7860
czytaj więcej
Data newsa: 2011-05-15 20:15

Ostatni komentarz: Boże, który mieszkasz w Wałbrzychu.............

Wspaniałe!!!
dodany: 2019.03.20 19:01:12
przez: Darek
czytaj więcej
Data newsa: 2016-09-13 16:01

Ostatni komentarz: Super! Bardzo miło się czyta
dodany: 2017.01.06 22:01:25
przez: Jan
czytaj więcej
Data newsa: 2011-10-13 14:20

Ostatni komentarz: Witam.Oczywiscie znam te podpisy na kartce: od gory
7.Leon Klonowski
4.Janusz Lewandowski
9.Mieczyslaw Zenfle
13.Boguslaw Rutecki
10.Jacek Grodecki.
Pozdrawiam .
dodany: 2016.07.29 15:38:52
przez: Jacek Grodecki
czytaj więcej
2020-10-21 14:50


Do pobrania w całości w pliku .pdf

Żyłam sobie w PRL-u (kliknij)

 

2020-10-20 10:17


Prolog


1. 1968
Wstęp, którego mogło nie być, ale od czegoś zacząć trzeba.
Twierdza Wrocław
Migdałki ocalone
Meksykańska pałeczka

2. 1970
Pomroczność ciemna

3. 1974
Bierzmowanie
Wakacje

4. 1976
Wyjazd niekontrolowany
Kawa z Bogatyni

5. 1978
Partia
Zapis emerytalny

6. 1980
Rok urodzaju
Pociąg przyjaźni
Bez piwa w plecaku

7. 1980/1981
Z papierosem przy secie
W rytmie disco

8. 1981
Armia
Wojna

9. 1982
Świniobicie

10. 1989
Ostatnie takie wczasy

Epilog - 2019
 

2021-05-13 11:32

zamek Grodno jest w Zagórzu Śląskim, jakby kto nie wiedział, a Zagórze jest blisko Wałbrzycha...

W lochu, zamienionym na krypę, zapanowała cisza. Grobowa rzecz jasna. Cisza jak makiem zasiał i jak cisza przed burzą. Niby nic dziwnego. Wszak to krypta. Ale w tym lochu różnie bywało.
Znajdował się on na zamku i był dostępny dla turystów. Zamiast trumiennego wieka lub kamieni z wykutym otworem okiennym, ten miał kratę zamykaną na kłódkę marki rodzimej bez tajnego szyfru. Przez tę kratę turyści oglądali szkielet Małgorzaty, głowę leżącą obok jej kości i ubolewali nad losem zamurowanej żywcem przez własnego ojca kobiety. Bo ta oczywiście nie chciała wyjść za mąż za starego, bogatego ramola, zrzuciła go ze skały i oddała dziewictwo, bez ślubu oczywiście, pięknemu młodzianowi. Czaszka bez kości miała właśnie być czaszką owego pozbawiacza dziewiczych cnót.

czytaj więcej... (kliknij)

2021-05-13 11:30

Brzdęk. Szczęk.
Trzask. Świst.

Nitki nerwów rozbiegają się
po wietrze w tkankach.

Poszarpane mięśnie uderzają
o ścianę wewnętrznej skóry.

Krwawiące brzegi rany oddalają się
od siebie szarpiąc miąższ ciała.

W komórkach rozlega się
wrzask umierających cząstek.

I cisza.
I mrok.
I powolny marsz tunelem do źródła światła.

czytaj więcej... (kliknij)

2021-04-06 13:08

Marioli.... - „Gdzieśkolwiek jest, jesliś jest...”
J. Kochanowski

Są pogrzeby, na które iść wypada.
Są pogrzeby, na które iść musisz.
Są pogrzeby, na których nie chcesz być.
Są pogrzeby, o których nie chcesz wiedzieć.

czytaj więcej... (kliknij)

2021-04-06 13:04

Benek, bernardyn z domieszką wilczura alzackiego, przeciągnął się w swojej budzie.
- Czas wstawać – westchnął głęboko i ostrożnie wysunął z budy swój olbrzymi pyszczek. Wciągnął świeże powietrze i wygramolił się z ciepłego legowiska.
Psie schronisko jeszcze mocno spało. Benek podszedł do pojemnika z wodą. Napił się, spojrzał w niebo. Błękitne obłoki zapowiadały ładny dzień. Czy aby na pewno? W psim schronisku ładny dzień jest wówczas, jeśli przynajmniej jeden pies znajduje dom i nowego nikt nie przyprowadzi. Kiedyś marzył, żeby się znaleźć za wielką bramą, wraz z nową rodziną. Ale nikt go nie przygarnął. Pogodził się ze swym losem i został naczelnym psem schroniskowym. O dziwo, żaden z psów nie protestował, a nowe szybko akceptowały Benka jako przywódcę stada. Ten zaś był zawsze sprawiedliwy i dbał o psie interesy.

czytaj więcej... (kliknij)

2020-11-18 15:14

Najszczersze myśli
rodzą się
i pozostają
w głowie
w mózgu
w umyśle
i innych częściach ciała odpowiedzialnych za rozsądek.

czytaj więcej... (kliknij)

2020-11-18 15:11

W religiach nie ma Boga.

Usunęły Go za bramy świątyń.

Miejsca cudów zarabiają
na turystach,
którzy płacą,
by zobaczyć
i zrobić sobie selfie.

czytaj więcej... (kliknij)

2020-11-18 15:10

Wiersz zakwalifikowany do finału Powiatowego Turnieju Jednego Wiersza w Pobiedziskach w 2020r.


Po drugiej stronie życia
czekali na Ciebie z utęsknieniem.
Siostry posprzątały mieszkanie.
Brat rozpalił ogień w kominku.
Mama upiekła drożdżówkę.

czytaj więcej... (kliknij)

2020-11-18 15:09

Sens życia małych miasteczek
zamyka się w kwadracie.

Z jego kątów prostych wypływają ulice
kończące się
na łące i w polu.

czytaj więcej... (kliknij)

ARCHIWUM