(wiersz wyróżniony jako „wiersz zauważony” w XLIV konkursie poetyckim „Milowy most” Konin 2024, wydany w tomiku pokonkursowym 978-83-67258-23-4)
Dziś cię nie lubię.
Spóźniłeś się na obiad.
Zupa straciła smak.
Ziemniaki wystygły.
Dziś cię nie kocham.
Mówisz o zmęczeniu,
kiedy chcę przytulić się
do twej flanelowej koszuli.
Dziś nie pójdę na spacer.
Wielka mżawka na dworze.
Spadek ciśnienia na pogodynce.
Ból głowy od zachodu słońca.
Dziś nie zasnę
bez pomocy białej tabletki.
Nie bedzie kolorowych snów,
ani spokojnego oddechu.
Jutro polubię cię na nowo.
Podasz mi śniadanie do łóżka.
Zaśpiewasz przy goleniu.
Włożysz krawat pasujący do wszystkiego.
Jutro pokocham cię mocniej.
Pocałuję w czoło pokryte zmarszczkami.
Posłucham bicia twego serca.
Pogłaszczę spracowaną dłoń.
Jutro pójdę na spacer.
Przytulę się do kory wierzby.
Poślę uśmiech staremu psu na smyczy.
Zachwycę się barwami zachodu.
Jutro zasnę spokojnie i cicho.
Nocny świat rozświetli się paletą barw.
Obejmę cię z miłością.
Pokocham naszą długą przeszłość...
....i westchnę....
Jak dobrze,
że dni są różne....
Halina usiadła na brzegu łóżka. Spojrzała na sześcioletnią córką. Na sąsiednim łóżku leżał siedmioletni syn.
- Czas na bajkę na dobranoc… - szepnęła czule – O czym mam opowiedzieć?
- O kocie w butach! O chatce z piernika! O złotej rybce! – zaczęły się przekrzykiwać dzieci.
Uśmiechnęła się:
- Dobrze, niech będzie o złotej rybce… Posłuchajcie uważnie… Nad brzegiem morza, w ubogiej chatce żył rybak z żoną. Biednie u nich było, oj biednie. Codziennie rybak wypływał na połów, ale łowił niewiele. Pewnego dnia zarzucił sieć i złowił złotą rybkę. Ta ludzkim głosem błagała go, by ją wypuścił, a ona spełni trzy jego życzenia. Rybak serce miał dobre i wypuścił rybkę bez wahania. Wrócił do chaty, opowiedział wszystko żonie. A ta jak nie ryknie na niego: „Dlaczego nie wypowiedziałeś żadnego życzenia!? Wracaj na brzeg, wołaj tę rybę i poproś chociaż o nowe koryto. Nasze stare już się rozpadło!”….
I tak Halina snuła opowieść o spełnianiu życzeń, chytrości i zachłanności, która została ukarana. Dzieci wysłuchały, zamknęły oczy i zasnęły.
„Jakże pięknie być matką” – pomyślała Halina. Pocałowała każde z dzieci w czoło i poszła do kuchni zmywać naczynia.
III miejsce w konkursie „Miniony, obecny, nadchodzący” organizowany przez „Pałac w Gądnie”w 2025 roku
Klechta dzisiejsza
(Wyróżnienie w VI Ogólnopolskim Konkursie Literackim im. Alfreda Borkowskiego w Ciechanowie w 2024 roku)
Tej historii na pewno nie znacie.... posłuchajcie...
(II miejsce w konkursie literackim „Esperanto łączy ludzi” w 2024, opowiadanie przetłumaczone na język esperanto i wydane w książce „Bjalistokaj kajeroj nr 14” ISBN 978-83-66137-89-9)
(wiersz „W poszukiwaniu dekalogu” wyróżniony w Ogólnopolskim Konkursie Poetyckim - Konkursie Poezji Sakralnej Edycja 2024 organizowanym przez Stowarzyszenie Przyjaciół Kultury w Urlach)