...na motywach „Opowieści wigilijnej” Karola Dickensa...
Odkąd Scrooge stał się przyzwoitym człowiekiem, nie nawiedzały go nocne koszmary, zjawy i wszelkiego typu widma. Spał snem spokojnym, głębokim. Rankiem budził się rześki i wesoły. Podśpiewując, szedł do swego kantoru, kłaniając się wszystkim po drodze i rzucając grosz żebrakom. Jego długi nos zdawał się uśmiechać razem z ustami, a bruzdy na policzkach rytmicznie ruszały się wraz z uśmiechem. Oczy błyskały radością, wzruszeniem i litością nad losem pokrzywdzonych. Jedynie na włosach pozostała biel. Ale nie był już to szron zimnego, bezdusznego człowieka. Biały kolor włosów i brody przypominał wizerunek świętego Mikołaja, znany wszystkim ze świątecznych kart życzeniowych.
(drugie miejsce w internetowym TURNIEJU JEDNEGO WIERSZA IM. ANNY KAJTOCHOWEJ w 2025 roku)
( Opowiadanie zajęło drugie miejsce w konkursie „Szczawieńskie palmy, paprocie i marzenia" w 2026r. )
Jestem z wałbrzyskich biedaszybów,
z miasta,
co jest moją
ziemią obiecaną,
krainą wiecznego szczęścia
i światłem wieczności.
Wyróżnienie w VII Ogólnopolskim Konkursie Literackim im. Alfreda Borkowskiego w Ciechanowie w 2026 roku.
czytaj więcejPiosenka aktorska to akurat nie było to, co Anna lubiła najbardziej. Nie mówiła, że jej się to nie podoba się, bo przecież przyszła i siedziała na widowni. Ale to nie jej klimat. Dlaczego więc przyszła? Po pierwsze wzięła ją tu koleżanka. Po drugie koncert był za darmo. Po trzecie jako emerytka wyznawała zasadę, iż musi wychodzić z domu, bo w domu ludzie umierają. Z tego też powodu była częstą bywalczynią wszelkich koncertów, spotkań autorskich i wernisaży, na które wstęp była darmowy. Czasami oczywiście płaciła za bilet, ale to już musiała być impreza w jej klimacie, premiera dobrego filmu, spotkanie z bardzo ciekawym człowiekiem, ciekawym oczywiście dla niej lub koncert jazzowy. Po warunkiem, że byłby to jazz tradycyjny.
czytaj więcej