Starsi pamiętają: Wiosna 1986 r. Górnik zajmuje po rozgrywkach rundy zasadniczej czwarte miejsce. W pierwszej rundzie play offu pokonuje Zastał Zielona Góra (64:61, 99:78), w drugiej - faworyta rozgrywek Śląsk Wrocław (93:72, 67:63). Pierwszy mecz finałowy z Zagłębiem Sosnowiec rozgrywa w Wałbrzychu.
„Po 40 minutach Zagłębie prowadziło jednym punktem, ale Krzykała miał wykonać jeszcze dwa rzuty wolne. Od tego czy trafi – być może zależał tytuł mistrzowski. I Wojtek w obecności kilku tysięcy widzów, w tak nerwowej końcówce, nie zawiódł oczekiwań wałbrzyszan. Dwa celne rzuty przyniosły zwycięstwo Górnikowi, a Krzykała zaraz potem powiedział:” Gdyby nie trafił młody zawodnik, nikt nie miałby do niego pretensji, ale ja, stary wyga, który przez dwadzieścia lat gra już w lidze...” (B. Skiba, Przegląd Sportowy 1986 „Prawnik w krótkich spodenkach”).
Górnik co prawda przegrał kolejne mecze w Sosnowcu (74:82, 72:76) i zdobył „tylko” srebrny medal, ale dwa osobiste Wojciecha Krzykały zapisały się na złoto w historii wałbrzyskiej koszykówki.
(drugie miejsce w internetowym TURNIEJU JEDNEGO WIERSZA IM. ANNY KAJTOCHOWEJ w 2025 roku)
(wiersz wyróżniony w 45. Wąglańskim Konkursie Poezji (gmina Białaczów) opublikowany w antologii pokonkursowej „45 lat wąglańskich konkursów” ISBN 978-83-971662-5-7)
czytaj więcej(wiersz wyróżniony w 45. Wąglańskim Konkursie Poezji (gmina Białaczów), opublikowany w antologii pokonkursowej „45 lat wąglańskich konkursów” ISBN 978-83-971662-5-7)
czytaj więcej
(wiersz otrzymał wyróżnienie na konkursie poezji sakralnej w miejscowości Urle w 2025 roku, wydany w tomiku poezji „Nasza droga”)
(opowiadanie otrzymało wyróżnienie Podlaskiej Redakcji Seniora w konkursie „Srebro nie złoto” w 2025 roku)
czytaj więcej