Sens życia małych miasteczek
zamyka się w kwadracie.
Z jego kątów prostych wypływają ulice
kończące się
na łące i w polu.
Czasami mają dopływy – uliczki,
których bieg wyznacza
obszar terenu prywatnego
wyznaczonego przez geodetę.
Na środku przekątnych jest skwer,
zniszczone ławki
i drzewa zamieszkałe przez stado złośliwych wron.
Kościół stoi na jednym z boków kwadratu.
Pozostałymi zawładnęły piętrowe kamieniczki
zwane tu dumnie domami.
Władza zamieszkała w dopływie,
stawiając sobie dom z wielkiej płyty.
Miejsko - Gminny Dom Kultury też wyemigrował
poza kwadrat.
Policja i lekarz zamknęli się na wylotówce.
Autobus przyjeżdża od lat
w to samo miejsce.
Zabiera nielicznych.
Przywozi niewielu.
Reszta podróżuje własnymi autami
do wielkiego miasta,
gdzie nie ma kwadratu,
gdzie brak głównych rzek i ich dopływów,
gdzie świat jest zupełnie inny.
Halina usiadła na brzegu łóżka. Spojrzała na sześcioletnią córką. Na sąsiednim łóżku leżał siedmioletni syn.
- Czas na bajkę na dobranoc… - szepnęła czule – O czym mam opowiedzieć?
- O kocie w butach! O chatce z piernika! O złotej rybce! – zaczęły się przekrzykiwać dzieci.
Uśmiechnęła się:
- Dobrze, niech będzie o złotej rybce… Posłuchajcie uważnie… Nad brzegiem morza, w ubogiej chatce żył rybak z żoną. Biednie u nich było, oj biednie. Codziennie rybak wypływał na połów, ale łowił niewiele. Pewnego dnia zarzucił sieć i złowił złotą rybkę. Ta ludzkim głosem błagała go, by ją wypuścił, a ona spełni trzy jego życzenia. Rybak serce miał dobre i wypuścił rybkę bez wahania. Wrócił do chaty, opowiedział wszystko żonie. A ta jak nie ryknie na niego: „Dlaczego nie wypowiedziałeś żadnego życzenia!? Wracaj na brzeg, wołaj tę rybę i poproś chociaż o nowe koryto. Nasze stare już się rozpadło!”….
I tak Halina snuła opowieść o spełnianiu życzeń, chytrości i zachłanności, która została ukarana. Dzieci wysłuchały, zamknęły oczy i zasnęły.
„Jakże pięknie być matką” – pomyślała Halina. Pocałowała każde z dzieci w czoło i poszła do kuchni zmywać naczynia.
III miejsce w konkursie „Miniony, obecny, nadchodzący” organizowany przez „Pałac w Gądnie”w 2025 roku
Klechta dzisiejsza
(Wyróżnienie w VI Ogólnopolskim Konkursie Literackim im. Alfreda Borkowskiego w Ciechanowie w 2024 roku)
Tej historii na pewno nie znacie.... posłuchajcie...
(II miejsce w konkursie literackim „Esperanto łączy ludzi” w 2024, opowiadanie przetłumaczone na język esperanto i wydane w książce „Bjalistokaj kajeroj nr 14” ISBN 978-83-66137-89-9)
(wiersz „W poszukiwaniu dekalogu” wyróżniony w Ogólnopolskim Konkursie Poetyckim - Konkursie Poezji Sakralnej Edycja 2024 organizowanym przez Stowarzyszenie Przyjaciół Kultury w Urlach)